Każdy rodzic marzy o tym, aby dziecko go słuchało i liczyło się z jego zdaniem. Komunikacja pełna empatii, szacunku i zrozumienia pozwala podjąć dialog z dzieckiem i osiągnąć zamierzony cel, jednak wymaga wiele cierpliwości i pracy. Co zrobić, kiedy dziecko nas nie słucha i nie spełnia naszych próśb, a na wydawane polecenia reaguje złością lub obojętnością? Jak powstrzymać napędzaną frustracją i zniecierpliwieniem eskalację negatywnych emocji i nauczyć się rozmawiać?

Niezaspokojone potrzeby dziecka

Kiedy dziecko nie słucha rodziców, nie znaczy to, że robi im specjalnie na złość i ignoruje ich bez powodu. Dzieci zazwyczaj w takich momentach mają swoje własne niezaspokojone potrzeby, które chcą spełnić np. poprzez dłuższą zabawę. 

Jak poradzić sobie z taką sytuacją? Nauczmy dziecko argumentacji, pokażmy mu, że w chwilach, kiedy nasze potrzeby się różnią, chcemy poznać 3 powody, dlaczego mamy spełnić jego prośbę. To doskonałe ćwiczenie, które uczy nasze dziecko myślenia, pobudza kreatywność, a czasem pomaga dostrzec, że to, co właśnie robi, wcale nie jest lub nie było wystarczająco ważne.

Szczerość i empatia

„Jeśli to, czego chcesz od dziecka, nie podlega negocjacjom, powiedz to wprost, zamiast udawać, że jest to prośba, dopóki dziecko powie nie” Miki Kashtan

Mówmy otwarcie, że nie chcemy negocjować lub spełnienie prośby pociechy nie jest możliwe. Bądźmy szczerzy w sytuacji, kiedy nie dajemy naszemu dziecku wyboru i oczekujemy jego podporządkowania się. Takie okoliczności, choć nieprzyjemne dla obu stron rodzą idealne pole do zbudowania empatycznej relacji opartej na otwartym dialogu i kontakcie z dzieckiem. Opowiedzmy mu o swoich uczuciach, intencjach i zaznaczmy, że jego potrzeby są dla nas ważne. Kiedy dziecko dowie się, że rozumiemy jego smutek, złość, czy rozczarowanie i z otwartym sercem przyjmujemy jego uczucia, poczuje, że może nam zaufać, bo jesteśmy z nim szczerzy i w zamian za brak zgody dajemy mu coś więcej -naszą bezwarunkową akceptację.

Prośba zamiast rozkazu

Traktujmy dziecko z szacunkiem i zamiast wydawać mu polecenia, poprośmy je o posprzątanie zabawek czy wyniesienie śmieci. Dajmy mu odczuć, że jest naszym partnerem w rozmowie, a jeśli zwykła prośba nie wystarczy, uargumentujmy ją. 

Czas na ochłonięcie

Pewnie nieraz zdarzy nam się sytuacja bez wyjścia, w której obie strony nie będą chciały ustąpić. Im dziecko będzie starsze, tym jego bunt będzie większy. Aby nie dać się ponieść emocjom, wyciszcie się, ochłońcie i wróćcie do rozmowy następnego dnia, kiedy odświeżycie swoje myśli i nabierzecie potrzebnego dystansu. Może uda Wam się znaleźć złoty środek, a kompromis sprawi, że oboje będziecie zadowoleni z rozwiązania.

Zdenerwowany i doświadczający bezsilności rodzic oraz sfrustrowane i smutne dziecko to bardzo przykre zjawisko. Pamiętajmy, że za każdą odmową stoi niezaspokojona potrzeba. Często dziecko odmawia nam nie po to, żeby zrobić nam na złość, ale po prostu dlatego, że dobrze się bawi, że jest szczęśliwe, że robi coś ważnego. W takich chwilach warto zatrzymać się, porozmawiać szczerze z dzieckiem i wyjaśnić mu, dlaczego zależy nam na tym, aby spełniło naszą prośbę. Dajmy też szansę wypowiedzieć się dziecku. Być może jego argumenty będą tak dobre, że ustąpimy? Jest wiele pięknych emocji, którymi możemy podzielić się z dzieckiem, dlatego tak ważne jest, aby nauczyć się rozmawiać z nim bez złości i krzyku, za to z empatią i miłością.